Sport to zdrowie!

Sport to zdrowie! Hasło pod tytułem „sport to zdrowie” krąży w eterze niemalże od zawsze. Powiedzenie to ma sporo racji,ale.. czy aby na pewno można się bez zastanowienia pod nim podpisać? Otóż właśnie- dobre pytanie. Temat ten to przysłowiowy „ciężki orzech do zgryzienia”.Wcale nie dlatego, że hasło to jest promowane przez wiele światowych kampanii odbijających się echem między innymi w telewizji a wszystko co mówią media jest złe. Po prostu slogan ten może być nie do końca poprawny i prawdziwy, gdyż słowo sport ma różne oblicza i nie zawsze kryje się za nim wyłącznie dobro. Oczywiście wszelkiego rodzaju ruch ma swoje zalety i z pewnością ma dobry wpływ na ludzki organizm. Codzienna dawka aktywności fizycznej ma wpływ na przykład na poprawę krążenia krwi czy trawienia oraz wzmacnia siłę mięśni, pomagając tym samym w zapobieganiu kontuzjom. Ponadto pozwala utrzymać wagę ciała na odpowiednim poziomie. Jednak sport jak wszystko oprócz plusów może mieć minusy. Długotrwały, ciężki wysiłek fizyczny może prowadzić do bradykardii a u kobiet wywołuje zaburzenia w miesiączkowaniu. Wiele też słyszy się o wypadkach towarzyszących uprawianiu różnych dyscyplin sportowych. Piłkarze narażeni są na urazy kończyn, głowy, zdarzają się również przypadki zasłabnięć a nawet zgonów na boisku, spowodowanych zawałami lub innymi ukrytymi schorzeniami. Narciarze często trafiają do szpitali ze złamaniami kończyn i nie tylko. Siatkarze, koszykarze, tenisiści czy inni sportowcy też obarczeni są wysokim ryzykiem doznania różnego rodzaju kontuzji. Nie trzeba jednak być Einsteinem aby z móc stwierdzić, iż nie tylko zawodowi sportowcy mogą spotkać się na swojej drodze życiowej z urazami i kontuzjami. Czasem wystarczy biec na autobus i w trakcie tego skręcić nogę. Wypadki są częścią naszego życia od zarania dziejów. Jednak nierzadko uprawianie sportu a brak zdrowego rozsądku jest przyczyną kalectwa czy nawet śmierci, dlatego wszechobecnego hasła, że sport to tylko zdrowie, nie można ani negować ani popierać w stu procentach. Bo jak życie pokazuje nawet sport może mieć dwie strony medalu..